131448486_4758911897513493_9161365764134417726_n
Dodano 2021-01-13 02:53:10
Ostatnie miesiące ostro dały nam w kość. Głównie pod kątem finansowym. Choć nasze serca są z gumy, tak portfel i domy niestety nie… Naszą fundacje zalały napływające faktury za leczenie dotychczasowych podopiecznych. Nie mamy za co ich zapłacić, a kolejne biedy czekają. Wszyscy wiemy, że kastracja to podstawa, dlatego wyłapujemy na kastrację koty wolnożyjące. Środki […]
134582402_4812060138865335_6244522244135755803_n
Dodano 2021-01-11 02:48:35 | afn, pomocy, tyrcia
Cisną nam się na usta same niecenzuralne słowa. Tyle cierpienia dawno nie widzieliśmy. Chce nam się wyć z bezsilności. Kolejna kocia tragedia, za którą odpowiedzialny jest człowiek (człowiek, który złamał zakaz posiadania zwierząt). Dostaliśmy zgłoszenie o kotce, która uległa wypadkowi i przez kilka godzin nie otrzymała pomocy. Zaatakowana przez psa? Samochód? Wnyki? Ucięta noga, ogon, […]
content_ce34eec0-54a6-4ba1-89da-b0c5b72d13bd
Dodano 2021-01-04 03:00:11 | afn, rondzia
Samo południe, samo centrum miasta. Niedziela. Przy Rondzie potrącony pies, ciągnie nogi… Na imię dostała Rondzia, wstępna diagnostyka nie pozwala na pełną diagnozę. Zostaje Grudziądz lub Legionowo.     Koszty przy Boni sięgnęły prawie 20 tys., przy Cichym ponad 10 tys. a to nie były kręgosłupy a łapy i miednica. Maleńka jest przerażona…     […]
content_1f5eadad-ed97-419e-bd57-3b8fc4bd39c1
Dodano 2020-04-24 13:42:27 | afn, cichy, interwencja
Kto do wrócił do fundacji?  przed nim 8 tygodni rehabilitacji, mnóstwo badań po drodze jeszcze do zrobienia…codziennych ćwiczeń, leków itd… prób pionizacji. Na koniec jeszcze wyjazd na kilka dni do szpitala w Legionowie…i miejmy nadzieję – w miarę pełny powrót do zdrowia i w miarę sprawności.   Nie udało się zrekonstruować lewej panewki ze względu na […]
content_bdcbdf21-2fd6-4faa-bf42-f3e007bc2301
Dodano 2020-04-20 13:35:05 | cichy, fundacja, interwencja, ratunku
Sobota, późne popołudnie i telefon – na poboczu drogi leży pies. Czy możemy mu pomóc, bo jesteśmy jedyni, którzy odebrali telefon. Bo jesteście jego ostatnią nadzieją?   Jedziemy, to oczywiste. Mały kundelek, bardzo cierpiący. I pobocze, miasto. Przebiega nam przez głowę myśl: „no tak, po co iść z psem na smyczy, skoro można puścić luzem…”. […]