51851216_2366533863379113_1742064831478890496_n
Dodano 2019-02-26 16:17:26 | afn, schronisko
Ponad miesiąc temu do schroniska trafiła czwórka szczeniąt porzuconych w lesie. Niestety, maluchy zachorowały o parwowirozę. Choć były zaszczepione 01 lutego w wieku 6 tygodni i to nie uchroniło ich przed tym co najgorsze dla takich szkrabów w schronisku. Dwójka z nich nie przetrwała tej walki… Leda i Apollo odeszły. Walka o życie ich rodzeństwa […]
story_58843_1546977797
Dodano 2019-01-11 19:27:24 | fundacja, lola, ratunku
Możemy odetchnąć! Dziś 6 dzień po operacji Loli. Przebiegła pomyślnie. Kotka czuje się dobrze, ma apetyt (i to ogromny!), a od dziś zaczęliśmy gimnastykę, którą znosi bardzo dzielnie, pod warunkiem, że druga osoba ją wtedy mizia. Lecznica potraktowała nas bardzo łagodnie. Została wystawiona faktura na 2217 zł. To 1000zł mniej niż przypuszczaliśmy. Oprócz tego dojdzie […]
story_58843_1546370304
Dodano 2019-01-08 23:00:29 | afn, fundacja, lola, ratunku, schronisko
Dwa dni przed końcem roku, dostaliśmy informację o potrąconej, bezdomnej kotce, która od tygodnia (!) leży w garażu. Jeszcze tego samego dnia kotkę obejrzał weterynarz. Lola, bo tak dostała na imię, to roczna kotka, która została wyrzucona z domu około 2 miesiace temu. Okazało się, że Lola miała dwa ropnie, które zostały już oczyszczone i […]
49263627_2288358711196629_855483354227671040_n
Dodano 2019-01-08 21:47:14 | afn, interwencje, ostroda, schronisko
Niestety, jak co roku, Sylwester obfitował w interwencje. Okres ten kojarzy się nam jedynie z przerażonymi hałasem zwierzętami – zarówno u Nas w schronisku, jak i tymi poza nim. Wiele psów zrywa się w popłochu ze smyczy, koty zaś wystraszone strzałami boją się wrócić do domu. Co roku mamy do czynienia z potrąceniami, zranieniami, śmiercią… […]
47579290_2261154373917063_310449921306132480_n
Dodano 2018-12-14 19:00:35 | afn, ostroda, ratunku, schronisko, wypadek
8 grudnia pod naszą opiekę trafił Paputek – kot „powypadkowy”, wymagający natychmiastowej operacji ratującej życie. Paputek w stanie bardzo ciężkim został zawieziony do gabinetu. Na szczęście przeżył noc i jest z nami, choć jego stan wciąż nie jest stabilny. Papuś będzie wymagał długiego leczenia i najprawdopoodbnej rehabilitacji, ale jesteśmy dobrej myśli – najważniejsze, że żyje.