Potrącony przez samochód Marcelek pilnie potrzebuje pomocy

Błysk świateł, pisk opon i uderzenie, tak silne, że Marcelka odrzuciło do rowu.

Samochód się nie zatrzymał, nikt nie przyszedł sprawdzić, czy potrącony pies żyje. Ale Marcel nie wypatrywał ratunku, takie psy jak on wiedzą, że ze strony człowieka nie czeka je nic dobrego. Mierząc się z niewyobrażalnym bólem, nie był w stanie nigdzie już uciec. Cichutko czekał na koniec wszystkiego…

 

Marcel najpierw zderzył się z samochodem, a później z ludzką obojętnością. Kierowca się nie zatrzymał. Przypadkowa osoba zebrała połamanego psa i w dobrej wierze odwiozła go w miejsce, gdzie niestety nie udzielono mu żadnej pomocy. Nie podano nawet leków przeciwbólowych.

Marcelka przejęliśmy kilkadziesiąt godzin po wypadku i natychmiast przewieźliśmy do kliniki. Przez dobę był nieprzytomny, tocząc walkę z cierpieniem, a może rozważając, czy chce nadal być na świecie, gdzie takich jak on nie czeka nic dobrego… Po Marcelka nikt się nie zgłasza. Nikt go nie szuka. Nie dziwi nas to, bo pies jest zarobaczony, zawszony i zapchlony. Czy zawsze był niczyj? A może gdzieś jednak miał swój dom? Tyle, że był to dom, w którym nie powinno mieszkać żadne zwierzę.

Marcelek ma połamaną miednicę i uraz nogi. Walka o jego życie i zdrowie trwa. Ma też słabe parametry wątrobowe. Dostaje leki, specjalistyczną karmę. Jego leczenie i rehabilitacja będzie długa i kosztowna, a Marcel nie ma nic ani nikogo, kogo by obchodził jego los.

Prosimy z całego serca o wsparcie dla Marcelka – psa, którego zawiódł cały świat.

Pomagam Marcelkowi

wybierz kwotę

lub

WPŁATY KRAJOWE

numery kont:

78 2130 0004 2001 0388 0143 0001

81 1090 2590 0000 0001 3416 3410

WPŁATY Z ZAGRANICY:

81 1090 2590 0000 0001 3416 3410

SWIFT: WBKPPLPP

Alarmowy Fundusz Nadziei na Życie

ul. Jagiełły 5 m. 19

14-100 Ostróda