 | Smółek
Zamieszkuje on jednen z wielu ostródzkich boksów.. Ma 3-5 lat. Jego historia jest krótka: błąkał się... Wychodzi z innymi psami w sobotę na spacerki już trochę czasu. Jego chyba współlokator nie wychodzi na spacery, ale nie wiem czemu. Więc on jako ten lepszy musi mu opowiadać co się dzieje na zewnątrz. Smółek jest niewielkich, "podręcznych" rozmiarów psiakiem :) Jest bardzo miły i spokojny. Pewnie nadawałby się do domu z dziećmi. Temat na forum |
Data dodania do adopcji:02-11-2009 Zwierzak jest w nowym domu od: 01-01-1970
|
 | Lusia Bezogonka
URODZONA: 2008
KASTRACJA:tak SZCZEPIENIE: tak ODROBACZENIE: tak
MÓJ OPIEKUN O MNIE: Lusia to słodka, filigranowa koteczka, czarna z białą krawatką. Jest rozkoszna przylepką, uwielbia przytulanie, głaskanie albo chociaż towarzyszenie człowiekowi. Lubi też inne koty. Przez jakiś czas mieszkała też z psem. Aż trudno uwierzyć, jak mało miała szczęścia w życiu. Najpierw w nieznanych nam okolicznościach straciła ogonek, później jej Pani została eksmitowana i wtedy Lusia z koleżanką trafiła do fundacyjnej kociarni. Tam czekała na dom, który w końcu znalazła, ale niedawno została oddana z powodu alergii. Teraz znowu szuka troskliwego, odpowiedzialnego opiekuna, który pokocha ją na dobre i złe. Daj dom na zawsze tej kociej kruszynce, a ona odda Ci całe swoje serce.
Kotka jest pod opieką fundacji AFN w Krakowie. Wymagamy podpisania umowy adopcyjnej.
|
Data dodania do adopcji:26-06-2010 Zwierzak jest w nowym domu od: 27-07-2010
|
 | Kikur
Kiki to wesoły kocurek ur. w połowie X 2009 r, burasek w pięknych białych pantofelkach. Jest zdrowy, zaszczepiony, odrobaczony i wykastrowany. Kiki uwielbia zabawy, skoki, szaleńcze gonitwy, polowanie na myszki i piłeczki oraz wszelkiego rodzaju wspinaczki. Bardzo dobrze dogaduje się z innymi kotami, więc świetnie nadaje się na dokocenie. Jest tak energiczny i skory do zabawy, że rozrusza nawet najbardziej rozleniwionego kanapowa.
Jak kogoś pokocha, to chodzi za nim jak piesek i towarzyszy we wszelkich domowych czynnościach, zwłaszcza związanych z kuchnią. Bo jedzenie to druga pasja Kikusia. W przerwach między zabawą i jedzeniem przytula się do człowieka i przepięknie mruczy. Lubi pieszczoty i mizianki. Jest jednak nieco nieufny wobec obcych, ale tę nieufność łatwo przełamać smakołykiem. Domy wychodzące oraz mieszkania studenckie wykluczone. Konieczne podpisanie umowy adopcyjnej. Zastrzegam sobie prawo wyboru opiekuna.
|
Data dodania do adopcji:27-02-2010 Zwierzak jest w nowym domu od: 27-07-2010
|
 | Maluchy Warmii
ur. maj 2010, podrzucone razem z mamą w pudełku pod drzwiami Domu Kultury w Wieliczce. Czarniutkie panienki. rozrabiające ze swoimi braćmi na całego. Przywilej wieku :-) W międzyczasie wracają pod opiekuńcze skrzydła mamy aby zdrzemnąć się przed kolejnym szaleństwem. Odrobaczone, czekają na szczepienie.

|
Data dodania do adopcji:10-06-2010 Zwierzak jest w nowym domu od: 20-07-2010
|
 | Wiktor
więc przedstawiam Wam Wiktora kochanego ogromnego psiaka, który jest w schronisku bodajże z 2 miesiące, a wcześniej błąkał się po którymś z Ostródzkich osiedli. Chodzi dosyć spokojnie na smyczy jak na swoje wielkości, tylko czasami ma zrywy jak go coś zainteresuje (wtedy pokazuje że siły ma niemało) ale nie zdarza się to za często myślę, że jest on dosyć młodym psem. Na spacerze bawi się, daje buziaki i lubi skakać [z radości rzecz jasna]. A właśnie .. i troszkę się ślini na widok jedzenia Temat na forum |
Data dodania do adopcji:29-03-2010 Zwierzak jest w nowym domu od: 19-07-2010
|
 | Ela
Ela ma około 7-8 lat. Drobniutka, malutka. Bardzo lubi siedzieć na rękach i kolanach, przytulać się. Bardzo potrzebuje ciepłego domu. Temat na forum |
Data dodania do adopcji:25-03-2010 Zwierzak jest w nowym domu od: 19-07-2010
|
 | Poziomka
Ma dobrze ponad 10 lat. Jest maleńka, nie widzi. W schronisku od kilku tygodni. Leczona na problemy skórne, ma też guzy. Jest bardzo przyjazną "kieszonkową sunieczką". Nie sposób sobie wyobrazić jak można porzucić starego psa? Jak można go zostawić na pastwę losu? Ona na pewno czeka na to aż wróci jej Pan/Pani i nadal mocno Kocha..nie gniewa się, nie czuje żalu....tylko ogromnie tęskni...... Temat na forum |
Data dodania do adopcji:17-03-2010 Zwierzak jest w nowym domu od: 18-07-2010
|
 | Amelia
Amelka jest podrostkiem, nie ma jeszcze roku. Taka śliczna kocia nastolatka. Kicia jest drobnej budowy, łapki ma smukłe. Futerko w kolorze czarno-białym: czarna pelerynka, ogonek i maska batmana 8) z przedłużeniem na nosek, białe podwozie, pończoszki, długie balowe rękawiczki, kołnierzyk, no i oczywiście pysio. Całości uroczego obrazka dopełniają żółto-zielone oczy - ich kolor zależy od oświetlenia. Koteczka jest niesamowicie przymilna. Trudno zrobić jej dobre zdjęcia. Ciągle kręci się koło nóg, zawsze w ruchu. Wszystko musi zbadać, obwąchać, zobaczyć. Kicia żyje w wielkiej zgodzie z pozostałymi mieszkankami woliery. Idealny kot na dokocenie. Temat na forum |
Data dodania do adopcji:04-04-2010 Zwierzak jest w nowym domu od: 15-07-2010
|
 | Filek
ur. IX 2009, mieszkał razem z mamą i bratem w jednej z blokowych piwnic, gdzie miały zostać otrute. Udało się je zabrać stamtąd w ostatniej chwili. Biało-czarny Filek jest dużo delikatniejszy i drobniejszy od brata. Jak każdego kociaka w tym wieku, interesują go szaleństwa i dobre jedzenie. Ma niezwykle miękkie futerko. Obydwa maluchy musiały doświadczyć ludzkiego okrucieństwa, bo kiedy je zabraliśmy, były bardzo wystraszone. Już na szczęście zapomniały aby być ostrożnym w stosunku do człowieka i teraz Filek lgnie całym sobą i pakuje się na kolana. Kocurek został odrobaczony, zaszczepiony i nauczony czystości. Jest przyzwyczajony do towarzystwa innych kotów. |
Data dodania do adopcji:27-02-2010 Zwierzak jest w nowym domu od: 15-07-2010
|
 | Ecik vel Cyryl
Bajka o Cyrylu, który znał metody… W okolicy października 2009 roku pewna kotka, w pewnej śląskiej wsi powiła miot. Miot, którego częścią był Cyryl – mały bury osesek, nie wiadomo, czy jako jedyny z mioty, ale poznał metodę pierwszą: jak przeżyć mimo mrozu i śniegu. Cyryl rósł, nie wiedząc nic o tym, że to dopiero początek jego wyjątkowości, ale los czekał na kolejną okazję. Ta nadarzyła się w postaci rozpędzonego samochodu, który dotkliwie poturbował zaskoczonego kociaka, łamiąc mu obie tylne łapy i gruchocząc miednicę. Leżący na poboczu połamany kociak potrafił przyciągnąć uwagę człowieka, to była druga metoda, którą poznał i którą nadal potrafi świetnie wykorzystywać. Tak Cyryl trafił do wiejskiego weterynarza, który oprócz doraźnej opieki nie mógł nic więcej dla niego zrobić, więc postanowił poszukać dla niego pomocy w dużym mieście i tak trafił na pewną fundację, która mimo ogromnych długów i całej masy kocich nieszczęść zdecydowała się pomóc. To był kolejna metoda, którą posiadł Cyryl: metoda przekonywania do siebie. I tak oto jako 5 miesięczny kociak Cyryl trafił do królewskiego miasta Krakowa, gdzie po pierwszych weterynaryjnych oględzinach stwierdzono, że z kota nie da się kota zrobić, no może uda się go jakoś podratować, wsadzając w gipsowy gorset. Wizja ta przeraziła zarówno Cyryla, jak i jego opiekunkę. W miarę upływu dni okazywało się, że Cyryl zaczyna mieć więcej sił, to była kolejna metoda: znaleźć w sobie siłę. Ćwiczył ją od najwcześniejszego kocięctwa, ale teraz dotarła do niego z całą siłą. Kolejne dni pokazały, że Cyryl jest kotem niezwykłym i potrafi sam wykurować swoje obrażenia. Zmiażdżona miednica i pogruchotane łapki same się zrosły, może trochę krzywo, ale samodzielnie. Poprzednie metody zna większość kotów, ale ta zarezerwowana jest dla kotów wyjątkowych - metoda samoleczenia. Wkrótce Cyryl musiał z niej skorzystać po raz kolejny. Zapadł na paskudną, zakaźną chorobę, która zbiera ogromne żniwo wśród kociej populacji. Wyszedł z tego obronną ręką, znaczy łapą.. Kolejną metodą opanowaną przez Cyryla było wskakiwanie na parapet, o co jeszcze 3 miesiące wcześniej nikt by go nie podejrzewał, a o czym jego Opiekunka marzyła w najskrytszych snach. Cyryl robi błyskawiczne postępy, więc potrafi już: rozkochiwać w sobie człowieka, mruczeć na zawołanie, spać w łóżku, melancholijnie patrzeć przez osiatkowane okno, bawić się z kotami, wygrzewać na kaloryferze… Cyryl ma ok. 8 miesięcy, jest wykastrowanym kocurkiem, który najbardziej na świecie chciałby opanować tę metodę, której pragnie większość kotów na świecie: metodę na znalezienie własnego domu. Jeśli chcesz zostać właścicielem wyjątkowego Kocurka, jeśli chcesz wspólnie z nim okrywać świat i poznawać nowe metody…
|
Data dodania do adopcji:29-03-2010 Zwierzak jest w nowym domu od: 15-07-2010
|