Psy do adopcji

Jeśli kiedyś duma nadmierna
z człowieczeństwa w tobie zagości,
pójdź do schroniska niechcianych uczuć,
przechowalni niepotrzebnych miłości.

W każdej klatce mieszka ciężka dola.
Między pręty smutek wciska nos,
a w spojrzeniu pytanie bolesne:
„Czemu spotkał mnie taki los?”…

Może, kiedy tam się wybierzesz,
smutne oczy zawładną twym sercem
i już będzie jedna miłość potrzebna,
jednej stanie się kres poniewierce.

Potem będziesz miał już samą radość:
psa z milionem merdających ogonów.
I z pewnością szybko się przekonasz,
że to lepsze od nieszczerych ukłonów.

(utwór „Schronisko niechcianych uczuć” Barbara Borzymowska)

Luke tak naprawdę był psem niczyim....bardzooo długo błąkał się po pobliskiej wsi, koczował w lesie skąd w maju 2014 odłapany do schroniska.Bardzo grzeczny i ułożony, troszkę wystraszony, ale to kwestia nabrania do ludzi zaufania. Luke to skrzywdzony już raz przez człowieka pies, który zasługuje na dom...taki gdzie już na zawsze będzie kochany i otoczony opieka, za co na pewno odwdzięczy się całą swą psią miłością...ur 2010 r